Migrena – jak pokonać ten ból

red.
25.04.2016 08:46
A A A

Fot.: mat. red.

Z powodu migreny cierpi 4,5 miliona Polaków mieszkańców naszego kraju, w tym ponad trzy miliony kobiet. 800 tysięcy osób dotyka szczególnie przykra postać tej choroby, kiedy ataki występują niemal co dzień. Czy medycyna zna sposoby, by się przed nimi chronić?

Niech cię głowa nie boli

Pierwsze ataki pojawiają się zwykle w okresie pokwitania. Z reguły z czasem przybierają na sile. O szczęściu mogą mówić te kobiety, u których migrena ustępuje po okresie klimakterium. Ale niestety nie zawsze się tak zdarza.

Dlaczego boli

Właściwie nie wiadomo. Jako bezpośrednią przyczynę migreny lekarze wymieniają zaburzenia w pracy wewnątrzczaszkowych naczyń krwionośnych lub w wydzielaniu przekaźników bólu w mózgu. Wiadomo jedynie, że skłonność do migren jest zapisana w genach. Jeśli chorobą dotknięci byli oboje rodzice – prawdopodobieństwo odziedziczenia przypadłości wynosi aż 70 proc.

Niejedno ma imię

Napad migreny najczęściej trwa cały dzień, ale może wydłużyć się nawet do trzech dób. Silnemu bólowi głowy to zwykle towarzyszą nudności, wymioty, nadwrażliwość na światło, hałas, zapachy. Atak może zacząć się (a także zakończyć) gwałtownie lub powoli. Znamienną cechą odróżniającą migrenę od bólów napięciowych, jest występowaniu bólu po jednej stronie głowy, zwykle w okolicy skroni i w głębi oczodołu. U wielu chorych napad poprzedza bezpośrednio tzw. aura: w polu widzenia pojawia się błyszcząca plama, zygzak lub gwiazda.

Uprzedzić atak

Są pewne czynniki, które ataki migreny wyzwalają. To niektóre pokarmy (m.in. ciemna czekolada, sery pleśniowe, zawarty w gotowych daniach glutaminian sodu); alkohol (zwłaszcza czerwone wino, sherry i porto); intensywne zapachy; głód; stres; niektóre leki (np. środki antykoncepcyjne oparte na estrogenach); zmiany pogody (silny wiatr, intensywne słońce, wysokie ciśnienie); hałas, migoczące światło.
Aby je wyeliminować, warto prowadzić specjalny dzienniczek. Gdy poczujemy, że atak się zbliża, odtwórzmy w pamięci poprzedzające go 24 godziny: zanotujmy, co jedliśmy, jaka była pogoda, itd. Jeśli dany czynnik kilkakrotnie wyzwolił u nas migrenę, starajmy się go wyeliminować.

Do lekarza!

Przy nasilonych bólach głowy taka wizyta to obowiązek. Na podstawie wywiadu i ewentualnych dodatkowych badań lekarz wykluczy inne przyczyny dolegliwości (np. nowotwór) i zaleci kurację. W lżejszych przypadkach pomagają dostępne bez recepty leki przeciwbólowe przyjęte na początku ataku. Na silniejsze leki z grupy tryptanów musimy mieć receptę. Nie wszystkim one nie pomagają. Co wtedy?
W ostatnich latach popularność zdobywają nie dające objawów ubocznych terapie niefarmakologiczne.

  • Botoks. Zastrzyki z toksyny botulinowej podawane są w ściśle określone miejsca na głowie i szyi. Mechanizm ich działania nie jest do końca znany, wiadomo jednak, że botoks powoduje rozluźnienie mięśni. Dzięki temu zmniejsza się ucisk na nerwy i jednocześnie zwiększa się przepływ krwi przez naczynia krwionośne. Poprawa jest na ogół odczuwalna po około dwóch tygodniach, a efekt zabiegu utrzymuje się przez pół roku. U niektórych ataki w ogóle ustępują, u innych są lżejsze i rzadsze. Koszt konsultacji i podania jadu kiełbasianego to 500 zł. + cena wstrzykniętego preparatu (zależy to od konkretnego pacjenta).
  • Cefaly. To urządzenie w formie nakładanej na czoło opaski, które emitując prąd o częstotliwości 100 Hz stymuluje włókna nerwowe odpowiedzialne za powstawanie bólu.

Na podstawie przeprowadzonych w Belgii testów klinicznych wiadomo, że 86 proc. pacjentów odczuło zmniejszenie lub zanik bólów głowy. Urządzenie jest niestety drogie – kosztuje ok. 1000 zł.

Polecamy